Reklama

„To ja jechałam” – kłamała matka pijanego kierowcy

Opublikowano: wt, 10 mar 2020 10:45
Autor:

„To ja jechałam” – kłamała matka pijanego kierowcy - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości 20-letni kierowca uderzył w słup energetyczny. Po zderzeniu auto się zapaliło i mimo akcji gaśniczej doszczętnie spłonęło. Na szczęście kierowcy i jego pasażerowi udało się w porę wyjść z auta. Spowodowanie wypadku chciała wziąć na siebie jego matka.

Mercedes spalił się w niedzielę rano w Szpicy (gm. Puchaczów).

- Do kierowania autem przyznała się 43-letnia mieszkanka gminy Puchaczów, która oświadczyła, że przewoziła swojego syna i jego kolegę. Jednak wersje zdarzeń trzech uczestników zdarzenia nie były spójne. Dlatego zostali zatrzymani i osadzeni policyjnym areszcie – informuje st. sierż. Izabela Zięba z łęczyńskiej policji.

Policjanci ustalili odmienny przebieg zdarzenia. - Okazało się, że samochodem kierował 20-letni syn kobiety, która wzięła odpowiedzialność na siebie. 43-latka przyjechała na miejsce po zdarzeniu drogowym, tuż przed przyjazdem straży pożarnej. Młody kierowca był kompletnie pijany. Miał w organizmie 1,5 promila alkoholu – dodaje.

Mężczyzna usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, do popełnienia których się przyznał. Nie uniknie również odpowiedzialności za spowodowanie zagrożenia w bezpieczeństwie ruchu drogowego.

Grozi mu do dwóch lat więzienia, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i dotkliwe konsekwencje finansowe.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE