Reklama

Powiatowi łęczyńskiemu grozi rozbiór?

Opublikowano: wt, 15 sty 2019 13:33
Autor:

Powiatowi łęczyńskiemu grozi rozbiór? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Spiczyn i Ludwin do powiatu lubartowskiego, Cyców do chełmskiego, Łęczna z Puchaczowem i Milejowem do świdnickiego? Wobec pogłosek o rozpadzie powiatu łęczyńskiego lokalni samorządowcy zwarli szyki. – Nie po to chodziliśmy za utworzeniem powiatu, żeby go teraz tracić – mówią samorządowcy.

Pytali, czy starostę ma zastąpić komisarz

- Jest obawa, że wejdzie komisarz i ktoś z nas zostanie ostatnim starostą powiatu łęczyńskiego – mówił w połowie listopada w rozmowie ze "Wspólnotą" Krzysztof Niewiadomski, jeszcze zanim został starostą łęczyńskim. Jako pełnomocnik PiS w powiecie łęczyńskim przyznał, że niektórzy radni z komitetu tej partii nie chcieli brać odpowiedzialności za zarządzanie tak zadłużonym powiatem.  

Starosta Niewiadomski jest związany z posłem PiS oraz wiceministrem inwestycji i rozwoju Arturem Soboniem ze Świdnika. To on w grudniu 2017 roku w swoim łęczyńskim biurze poselskim zwołał konferencję na temat stanu finansów powiatu łęczyńskiego. O interwencję prosili go mieszkańcy.

- Może jest potrzeba programu sanacyjnego czy radykalnych decyzji o zarządzie komisarycznym, być może trzeba pomocy państwa. Krótko mówiąc: chcę wiedzieć, czy powiat łęczyński jest bankrutem – mówił wtedy Artur Soboń, który interweniował w tej sprawie w Regionalnej Izbie Obrachunkowej i u wojewody.

W efekcie wojewoda Przemysław Czarnek wysłał do ministra spraw wewnętrznych i administracji dokumentację dotyczącą sytuacji powiatu łęczyńskiego w celu oceny zasadności wniosku mieszkańców o rozważenie wprowadzenia zarządu komisarycznego.

Minister nie widział takiej potrzeby. Polecił wojewodzie przekazać sprawę do RIO, aby szczegółowo przyjrzała się sytuacji powiatu. Kontrolerzy uznali, że powiat ma bezpieczny próg długu i bez zakłóceń realizuje swój budżet. Zagrożeniem jest jednak niedofinansowanie oświaty, którą należałoby zreformować.

Zabrakło kasy dla nauczycieli

Chodzi o to, że liczba uczniów spadła, a z nią subwencja oświatowa. Przez to co roku powiat dopłaca około trzy mln zł do swoich placówek oświatowych. O konieczności reorganizacji placówek oświatowych powiatu RIO pisała już w kwietniu 2017 roku, kiedy to zalecała likwidację bądź łączenie szkół.

Chodzi o to, że liczba uczniów spadła, a z nią subwencja oświatowa. Przez to co roku powiat dopłaca około trzy mln zł do swoich placówek oświatowych. O konieczności reorganizacji placówek oświatowych powiatu RIO pisała już w kwietniu 2017 roku, kiedy to zalecała likwidację bądź łączenie szkół.

W tej sytuacji w listopadzie 2017 roku radni podjęli uchwały intencyjne w sprawie fuzji Jagiellończyka ze szkołą górniczą, co wywołało falę protestów nauczycieli, rodziców i uczniów. Ich argumenty uznała lubelska kurator oświaty, która wyraziła negatywną opinię w sprawie łączenia szkół, a bez pozytywnej opinii kuratorium powiat nie mógł zreformować swojej oświaty – połączyć szkół, aby oszczędzać na utrzymaniu administracji placówek.

Ówczesny starosta Roman Cholewa (PSL) nie ukrywał zdziwienia faktem, że dwie instytucje państwowe wydają sprzeczne opinie: RIO zaleca reorganizację szkół, a kuratorium na nią nie pozwala. Obserwatorzy zaznaczali jednak, że poprzednia ekipa za późno wzięła się za reformę, próbując łączyć szkoły dopiero w ostatnim roku kadencji. Były starosta Roman Cholewa nie przewidział też, jak duży opór społeczny wywoła pomysł łączenia szkół.

(…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty Łęczyńskiej (dostępnym w punktach sprzedaży).

Kamil Kulig, JCh

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE