Reklama

"On w końcu tu zamarznie"

Opublikowano: śr, 6 gru 2017 10:14
Autor:

"On w końcu tu zamarznie" - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Czekam na ojca, stoję tu, bo się zamek zablokował - mówi i pokazuje klucze. Ale ojciec nie żyje. A on, po eksmisji, od trzech miesięcy śpi na klatce schodowej. Serce się kraje, znamy go od dziecka - mówią sąsiedzi.

Ma 46 lat. Nie jest bezdomny, został mu wskazany lokal socjalny, gdzie może zamieszkać. Poszedł tam jego brat. On został. Czas spędza pod blokiem, w którym mieszkał na IV piętrze. Je, co znajdzie. 

Diagnoza społeczna 

On w końcu zamarznie - zaalarmował nas mieszkaniec ulicy Staszica. 

Mieszkańcy go znają. Mówią o nim po imieniu. Jest ich trzech braci. Jeden mieszka w mieszkaniu socjalnym nieco dalej. Drugi po eksmisji wprowadził się do bloku socjalnego na ulicy Pasternik. 

On jest wysokim, postawnym mężczyzną. Traktuje mnie uprzejmie, ale z dystansem. Widzimy się dwukrotnie. Za drugim razem stanowczo ucina rozmowę i szybko odchodzi. Sąsiedzi mówią, że chodzi całymi dniami szukając puszek i jedzenia.

- Nie jadł ani kanapek, ani zupy, które mu ludzie dawali. Nic nie weźmie - mówią. - Był czas, że miał podeszwy przywiązane sznurówkami. Tak się jego buty rozleciały.

Ktoś zostawił mu adidasy. Gdzie tam. Nie wziął. Stały tak. Ma już inne. Musiał sam znaleźć, żeby wziąć.

- Przykro patrzeć na taką poniewierkę. Przecież to człowiek. Serce się kraje. Przechodzę obok niego, siadam do obiadu i myślę, że on głodny - mówi sąsiad z bloku.

(…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE