Reklama

Nie obniżyli pensji staroście

Opublikowano: czw, 13 gru 2018 10:32
Autor:

Nie obniżyli pensji staroście - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Były burmistrz, a obecnie radny powiatu Teodor Kosiarski wnioskował o to, żeby Krzysztof Niewiadomski zarabiał o 1720 zł mniej od poprzednika. Większość radnych zagłosowała jednak za utrzymaniem dotychczasowej kwoty.

Poprzedni starosta Roman Cholewa (PSL) przeżył dwie obniżki pensji. Sam wnioskował o obniżenie swojego wynagrodzenia w lipcu 2017 roku o 800 zł, w związku z problemami finansowymi powiatu. Po tej obniżce zarabiał 10700 zł.

Rok później kolejne cięcie wymusiła decyzja rządu o obniżkach wynagrodzeń przedstawicieli władz samorządowych. Po zmianach pensja starosty łęczyńskiego wyniosła 10180 zł.

Na takie wynagrodzenie składa się 4700 zł wynagrodzenia zasadniczego (maksymalna stawka), 1900 zł dodatku funkcyjnego, 2640 zł specjalnego, 940 zł stażowego. 

Nowy zarząd postanowił utrzymać pensję na tym samym poziomie również dla starosty Krzysztofa Niewiadomskiego (PiS).

Wynagrodzenie na maksymalnym poziomie

- Dlaczego wszystkie składniki wynagrodzenia są w wysokości maksymalnej? Co tutaj przeważyło? Bo nie sądzę, że doświadczenie na stanowisku urzędniczym – pytał na sesji w poniedziałek, 3 grudnia radny Artur Choma (PSL).

- Biorąc pod uwagę zakres czynności starosty, obowiązki, odpowiedzialność w postaci zaciągania zobowiązań, zarządzania jednostkami podległymi i mając świadomość, że była wcześniejsza obniżka pensji, zarząd zdecydował o utrzymaniu wynagrodzenia na dotychczasowym poziomie – odpowiadał wicestarosta Dawid Kostecki (PiS).

Jego tłumaczenie nie przekonało byłego burmistrza Łęcznej, obecnie radnego powiatowego Teodora Kosiarskiego (Wspólna Sprawa).

- Wynagrodzenie starosty powinno wynikać z doświadczenia i kompetencji zawodowych. Na poprzedniej sesji nic nie usłyszeliśmy o kompetencjach zawodowych pana starosty poza tym, że działalność społeczną prowadził. Uważam, że mając na uwadze sytuację powiatu, stawki powinny być na znacznie niższym poziomie, przynajmniej na początku – stwierdził Teodor Kosiarski.

- Jeśli w trakcie kadencji zauważymy pozytywne rezultaty działalności zarządu, wtedy możemy to wynagrodzenie zwiększyć – dodał.

Kosiarski zaproponował pensję w kwocie 8460 zł (wynagrodzenie zasadnicze 4500 zł, dodatek funkcyjny 1800 zł, specjalny 1260 zł i stażowy 900 zł).

Były starosta wstrzymał się od głosu

Wtedy głos zabrał członek zarządu Piotr Rybak (PiS). - Pan radny powiedział, że na początku powinny być niższe wynagrodzenia, a później zobaczymy, jakie będą efekty. A czy to oznacza, że później będzie więcej pracy niż teraz? Początek pracy przy trudnej sytuacji będzie wymagał jeszcze więcej czasu i wysiłku od pana starosty. Później tej pracy może być mniej – mówił Piotr Rybak.

- Z całym szacunkiem, czy pan Cholewa zaczynał od niskich, czy od wysokich stawek? Na dzisiejsze czasy zarząd nie proponuje za wysokiej pensji – dodał przewodniczący rady Arkadiusz Biegaj (PiS). 

Za wnioskiem zarządu, czyli miesięcznym wynagrodzeniem starosty w wysokości 10180 zł było 10 radnych (siedmiu z PiS i trzech z PO), przeciw było pięciu radnych (dwóch ze Wspólnej Sprawy, jeden z PSL i dwóch z Twojego Samorządu). Od głosu wstrzymało się dwoje radnych - członków poprzedniego zarządu – były starosta Roman Cholewa i Krystyna Wiśniewska (oboje z PSL).

Wszystkie podane kwoty są kwotami brutto.

Kamil Kulig

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE