Reklama

Reklama

Segregacja sanitarna górników? Spółka LW Bogdanka odpowiada

Opublikowano: czw, 21 paź 2021 12:25
Autor:

Segregacja sanitarna górników? Spółka LW Bogdanka odpowiada - Zdjęcie główne

Od lewej poseł Jakub Kulesza, prezes LW Bogdanka Artur Wasil

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Informacje łęczyńskie Szkolenia stacjonarne dla pracowników LW Bogdanka tylko z certyfikatem covidowym. - To segregacja pracowników - twierdzi poseł Konfederacji. - Nie możemy narażać bezpieczeństwa i zdrowia naszych pracowników - odpowiada kopalnia.

Reklama

Od wtorku obowiązuje zarządzenie prezesa kopalni "w sprawie obowiązku posiadania przez pracowników podmiotów zewnętrznych aktualnego certyfikatu Covid w celu podejmowania działań rozwojowych i udziału w szkoleniach wewnętrznych organizowanych przez Lubelski Węgiel „Bogdanka” S.A. w formie stacjonarnej".

O wyjaśnienia dotyczące tej sprawy zarząd kopalni poprosił lubelski poseł Konfederacji, Jakub Kulesza, który stwierdził, że pracownicy Bogdanki „zostaną wykluczeni z możliwości rozwijania swoich umiejętności”.

- Pojawia się pytanie, co wtedy? Czym skutkuje brak możliwości działań rozwojowych? Utratą stanowiska czy utratą możliwości awansu lub stratami finansowymi? A co z poszanowaniem prywatności pracownika i podstawowych przepisów Kodeksu pracy, które tego pracownika chronią? Co z prawem do zachowania tajemnicy medycznej? - pyta poseł. 

 - Zarządzenie jest odbierane przez pracowników jednoznacznie. Jak twierdzą, zaczyna się od zakazu szkoleń dla niezaszczepionych. Górnicy nawet nie chcą myśleć co będzie następne - dodaje. 

Kulesza stwierdza, że osoby, które nie wezmą udziału w szkoleniach, "zapewne będą zaszeregowane na niższe stanowiska, a co za tym idzie otrzymają niższe niż dotychczas wynagrodzenie".

Oświadczenie LW Bogdanka

W oświadczeniu rzeczniczka LW Bogdanka, Dorota Choma pisze: „Nieprawdą jest, że LW Bogdanka pozbawia pracowników prawa do rozwoju zawodowego. Taka krzywdząca opinia pojawia się w wypowiedzi pana posła Jakuba Kuleszy, jednak nie ma ona odzwierciedlenia w naszych regulacjach wewnętrznych. Wszyscy pracownicy bez względu na to czy są zaszczepieni, czy nie - mają prawo do rozwoju i brania udziału w szkoleniach. Po pierwsze – nie ma mowy o obowiązkowych szczepieniach i nigdy takiego pomysłu nie było. Szczepienia są dobrowolne. Po drugie – należy mieć na uwadze, że spełnienie warunku do udziału w szkoleniach zewnętrznych, warsztatach, kursach, konferencjach, studiach podyplomowych i doktoranckich oraz udział w szkoleniach wewnętrznych (szkolenia wstępne/okresowe, kursy specjalistyczne, kursy podnoszące kwalifikacje zawodowe) w formie stacjonarnej następuje poprzez: posiadanie przez pracownika statusu osoby zaszczepionej pełną dawką szczepienia, posiadanie statusu ozdrowieńca, otrzymanie negatywnego wyniku testu na wirusa SARS-CoV-2 wykonanego metodą Real Time RT- PCR na 2 dni przed dniem rozpoczęcia szkolenia, warsztatu, itp." - pisze Dorota Choma. 

"Po trzecie – wprowadzone regulacje mają na celu umożliwienie udziału pracowników Spółki w szkoleniach stacjonarnych, pomimo obowiązującego na terenie Polski stanu epidemii związanej z wirusem SARS-CoV-2. Spółka dołoży starań w celu umożliwienia udziału online w szkoleniach wewnętrznych, tj. szkoleniach wstępnych/okresowych, kursach specjalistycznych oraz kursach podnoszących kwalifikacje zawodowe, o ile charakter i zakres takich szkoleń będzie na to pozwalać. Podkreślamy, przy szkoleniach online, które się odbywają nie ma obostrzeń covidowych" - dodaje rzeczniczka. 

I podkreśla, że takie rozwiązania są podyktowane również sytuacją pandemiczną w powiecie łęczyńskim, gdzie wciąż przybywa osób zakażonych. "Nie możemy dopuścić do sytuacji, kiedy będziemy mieli problem z obłożeniem, a tak będzie w przypadku „odmrożenia zupełnego” szkoleń. Mieliśmy tego przykład, kiedy na 22 osoby biorące udział w kursie jedna była zakażona, konsekwencją była kwarantanna nałożona na 13 osób (niezaszczepionych), pozostali wrócili do pracy, w przypadku kwarantanny dla wszystkich mielibyśmy utrudnienia w działaniu oddziałów górniczych. Nie możemy dopuścić do zatrzymania funkcjonowania zakładu, nie możemy też narażać bezpieczeństwa i zdrowia naszych pracowników. Udało nam się to do tej pory trwania pandemii wierzymy, że tak będzie i teraz" - pisze Dorota Choma.

Kopalnia odniosła się również do zarzutu dotyczącego tajemicy medycznej. "Pracodawca opiera przetwarzanie informacji o stanie zdrowia (w postaci tzw. unijnego certyfikatu Covid) na zasadzie wyjątku biorąc pod uwagę art. 9 ust. 2 lit. a RODO - w tym przypadku przetwarzanie opiera się na dobrowolnie, świadomie i konkretnie udzielonej zgodzie wyrażonej z inicjatywy pracownika” - informuje rzeczniczka LW Bogdanka. 

 

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.