Kładka za prawie dwa miliony

Kładka za prawie dwa miliony

Spółka DURA z Lublina zbuduje kładkę pieszo-rowerową nad ulicą Lubelską w...
Jak prawidłowo uczestniczyć we Mszy Świętej online [WIDEO]

Jak prawidłowo uczestniczyć...

Instruktaż wykonał Mateusz Kołodziejczyk, lektor w kościele św. Józefa w...
Koronawirus: Apel listonosza z Łęcznej

Koronawirus: Apel...

Nie jestem panikarzem, ale pracując teraz obawiam się zarówno o swoją...
Druga osoba z podejrzeniem koronawirusa w łęczyńskim szpitalu

Druga osoba z podejrzeniem...

W nocy z poniedziałku na wtorek na oddział chorób wewnętrznych łęczyńskiego...
Sklep Lewiatan w Łęcznej umożliwił zakupy przez internet

Sklep Lewiatan w Łęcznej...

Celem eSklepu jest zminimalizowanie kontaktów pomiędzy Klientami oraz...
30
Poniedziałek
Marzec 2020
Loading...
Poprzedni Marzec Następny
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
242526272829
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
12345
imieniny:
Amelii, Dobromira, Leonarda
Zgłoś wydarzenie Pokaż kalendarz
Strona główna » Policja

„To ja jechałam” – kłamała matka pijanego kierowcy

2020-03-10 10:45:04

20-letni kierowca uderzył w słup energetyczny. Po zderzeniu auto się zapaliło i mimo akcji gaśniczej doszczętnie spłonęło. Na szczęście kierowcy i jego pasażerowi udało się w porę wyjść z auta. Spowodowanie wypadku chciała wziąć na siebie jego matka.

Mercedes spalił się w niedzielę rano w Szpicy (gm. Puchaczów).

- Do kierowania autem przyznała się 43-letnia mieszkanka gminy Puchaczów, która oświadczyła, że przewoziła swojego syna i jego kolegę. Jednak wersje zdarzeń trzech uczestników zdarzenia nie były spójne. Dlatego zostali zatrzymani i osadzeni policyjnym areszcie – informuje st. sierż. Izabela Zięba z łęczyńskiej policji.

Policjanci ustalili odmienny przebieg zdarzenia. - Okazało się, że samochodem kierował 20-letni syn kobiety, która wzięła odpowiedzialność na siebie. 43-latka przyjechała na miejsce po zdarzeniu drogowym, tuż przed przyjazdem straży pożarnej. Młody kierowca był kompletnie pijany. Miał w organizmie 1,5 promila alkoholu – dodaje.

Mężczyzna usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, do popełnienia których się przyznał. Nie uniknie również odpowiedzialności za spowodowanie zagrożenia w bezpieczeństwie ruchu drogowego.

Grozi mu do dwóch lat więzienia, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i dotkliwe konsekwencje finansowe.



Taką groźbę od pijanego 30-latka usłyszała ekspedientka w jednym ze sklepów spożywczych w Łęcznej. Chodziło o dwie butelki wódki. 

2020-03-26 07:18:58

Zajeżdżał drogę funkcjonariuszom, nie reagował na ich sygnały wzywające do zatrzymania.

2020-03-26 07:45:12

Funkcjonariusze drogówki zwrócili uwagę na brawurową jazdę 33-latka. Szybko okazało się, gdzie się tak spieszy.

2020-03-10 09:34:02

NAJNOWSZE OKAZJE

NAJNOWSZE TUBONY

NAJNOWSZE GAZETKI

Dołącz do
swoich znajomych!