Po służbie zatrzymał kompletnie pijanego kierowcę

Po służbie zatrzymał...

Łęczyński policjant zabrał kluczyki kierowcy, który jechał mając ponad 3,5...
Groził, że zacznie strzelać do rodziny

Groził, że zacznie strzelać...

Amunicję i sadzonki konopi miał w domu 62-latek, który po pijanemu...
Filipek po operacji usunięcia guza w USA. Rodzice: udała się

Filipek po operacji...

Wszystko przebiegło bez komplikacji! Filipek oddycha już samodzielnie -...
Za chwilę operacja Filipa. "Bombardujemy niebo"! - apelują rodzice chorego na nowotwór dwulatka z Jawidza

Za chwilę operacja Filipa....

- Prosimy Was o modlitwę i trzymanie mocno kciuków. Żeby wszystko się...
Kto zbierze truskawki? Wójt interweniuje u ministra

Kto zbierze truskawki? Wójt...

Termin 15 czerwca na uruchomienie ruchu granicznego z Ukrainą jest zbyt...
093e786ac53888916aea9e4024cd86a3.png
30
Sobota
Maj 2020
Loading...
Poprzedni Maj Następny
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
27282930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
imieniny:
Ferdynanda, Gryzeldy, Zyndrama
Zgłoś wydarzenie Pokaż kalendarz
Strona główna » Policja

Urodziła i wsadziła dziecko do kosza. "Czy mam szansę wyjść na wolność?"

2019-09-20 10:28:56

Do porodu doszło w pracowniczej toalecie zakładu chłodniczego w Milejowie. Matka umieściła noworodka w koszu na śmieci. Dziecko przeżyło najprawdopodobniej dzięki interwencji pracowników zakładu. Nadia K. jest oskarżona o próbę zabójstwa. - Nie chciałam zabić córki - broni się Ukrainka.

"Nie chciałam zabić"

Proces obywatelki Ukrainy ruszył w minioną środę, 18 września. Nadia K. jest oskarżona o próbę zabójstwa - przedstawiciele prokuratury twierdzą, że kobieta działając z bezpośrednim zamiarem, usiłowała pozbawić życia swoją nowo narodzoną córkę. 

W lipcu ub. r. kobieta urodziła w toalecie zakładu chłodniczego w Milejowie, w którym akurat pracowała sezonowo. Dziecko włożyła do znajdującego się w sanitariacie kosza na śmieci. Noworodek nie oddychał, ale najprawdopodobniej dzięki szybkiej interwencji innych pracowniczek firmy, udało się go uratować.

38-latka została doprowadzona do Sądu Okręgowego w Lublinie przez policjantów z aresztu, w którym przebywa od lipca ub. r.. Na rękach miała założone kajdanki. Była ubrana w dresową bluzę, jeansy oraz sandały. W ręku trzymała siatkę z prowiantem. W komunikowaniu się w sali rozpraw pomagała jej tłumaczka języka ukraińskiego. 

Na początku rozprawy obrońca oskarżonej zawnioskował o wyłączenie jawności procesu. Do jego wniosku przyłączyli się także prokurator oraz oskarżyciel posiłkowy w tej sprawie, czyli kurator córki oskarżonej. Sędzia Mirosław Brzozowski był jednak innego zdania i postanowił, że media i obserwatorzy mogą przyglądać się przebiegowi procesu. 

Nadia K. nie przyznała się do stawianego jej zarzutu. 

- Nie chciałam zabić córki - stwierdziła w środę w sądzie.

(...)

Więcej w papierowym wydaniu "Wspólnoty Łęczyńskiej" - od wtorku 24 września w Twoim punkcie sprzedaży!

Dominik Smagała



Policja skierowała do sądu wniosek o ukaranie mieszkańca gminy Milejów, który zlekceważył przepisy epidemiologiczne. O sprawie został poinformowany sanepid.

2020-05-25 09:40:53

Łęczyński policjant zabrał kluczyki kierowcy, który jechał mając ponad 3,5 promila.

2020-05-29 10:47:57

Amunicję i sadzonki konopi miał w domu 62-latek, który po pijanemu awanturował się w domu i groził członkom swojej rodziny, że będzie strzelał do nich z broni.

2020-05-29 10:30:06

NAJNOWSZE OKAZJE

NAJNOWSZE TUBONY

NAJNOWSZE GAZETKI

Dołącz do
swoich znajomych!