Program Dni Łęcznej

Program Dni Łęcznej

Tegoroczny Jarmark Łęczyński odbędzie się w dniach 2-3 czerwca na stadionie...
Wypadek na moście lubelskim

Wypadek na moście lubelskim

Kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami po wypadku na moście lubelskim w...
Mniejszy zysk Bogdanki. Przez wodę i strop

Mniejszy zysk Bogdanki....

Spółka Lubelski Węgiel Bogdanka opublikowała wyniki finansowe za I kwartał...
Mocne wejście prezesa Wasila

Mocne wejście prezesa Wasila

"Bogdanka weszła w drogę Australijczykom. Bogdanka chce przejąć złoże...
Już w piątek piknik rodzinny w Łęcznej

Już w piątek piknik...

Dmuchane zjeżdżalnie, gry zabawy i konkursy dla dzieci, występy muzyczne -...
c97615621c811872d681ffad14ddc2d6.jpg
25
Piątek
Maj 2018
Loading...
Poprzedni Maj Następny
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
30
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
123
imieniny:
Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny
Zgłoś wydarzenie Pokaż kalendarz
Strona główna » Policja

Chcieli bawić się na dyskotece. Nie dojechali

2018-05-08 11:33:11

Mariusz i Emil z Kaniwoli mieli tylko po 28 lat. BMW wypadło z drogi, przeleciało nad polem, uderzyło w garaż. Mariusza auto przygniotło, Emil został znaleziony martwy nad ranem kilkadziesiąt metrów od miejsca wypadku. Przeżył tylko właściciel pojazdu, rówieśnik ofiar.

Samochód leciał

Obaj mężczyźni zostali pochowani na cmentarzu w Rogóźnie. Pogrzeb Emila odbył się w środę 2 maja, Mariusza dwa dni później, w piątek. 

Bezpośrednio po pogrzebie członkowie rodziny Mariusza przyjechali na miejsce wypadku. Rozmawiali o okolicznościach zdarzenia. 

- Licznik zatrzymał się na prędkości 230 km/h. Na polu nie ma żadnego śladu, jedynie obok słupa przy samej drodze, gdzie na pewno odbiło samochód w górę, który następnie przeleciał w powietrzu nad zbożem. Przecież gdyby hamował w polu, zboże byłoby poryte, a tu nie ma żadnych śladów – mówił nam starszy mężczyzna z rodziny Mariusza.

Jego najbliżsi, których spotkaliśmy w piątek na miejscu wypadku uważają, że autem kierował właściciel pojazdu, który przeżył.

- Mieliśmy jechać na dyskotekę. Jechał po mnie do Urszulina, jestem pewien, że to on prowadził. Był jako jedyny trzeźwy – mówi nam brat Mariusza.

- Jeden pasażer, który siedział z tyłu, był bardzo pijany, a mój brat na pewno też był wypity. Nie miał prawa jazdy i nigdy w życiu nie widziałem go za kierownicą. Gdyby nawet siadł przypadkiem, to nie rozpędziłby się do takiej prędkości  – dodaje.

Tragiczny początek majówki

Do zdarzenia doszło na początku długiego weekendu, w sobotę 28 kwietnia ok. godz. 21:30 w Garbatówce (gmina Cyców) na prostym odcinku drogi prowadzącej m. in. nad jezioro Grabniak. Trzej mężczyźni jechali w stronę Urszulina. 

(...)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).

Zdjęcie

 

 


Taki kierowca wpadł w trakcie kontroli na ulicy Jaśminowej w Łęcznej.

2018-05-22 20:19:49

Razem ze swoim młodszym kolegą okradł warsztat samochodowy.

2018-05-21 08:24:45

Blisko 1,3 promila alkoholu miał kierowca, który wpadł dzieki zgłoszeniu świadka.

2018-05-21 10:38:39

NAJNOWSZE OKAZJE

NAJNOWSZE TUBONY

NAJNOWSZE GAZETKI

Dołącz do
swoich znajomych!